Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Praca drugiego strzelca :-)
#1
w fotografii slubnej podoba mi sie przedtsawianie emocji , tego co prawdziwe na slubie , a nie wypieszczone pozy ustawiaczy slubnych
to moje strzaly z ostatniego jakie robilem ,

ale wlasnie nie liczcie na wypieszczane usmiechy panny mlodej :-)

https://www.youtube.com/watch?v=ajoj2USY3H4&t=3s

komentarze mile widziane :-)
Już więcej nie postuje !!!
Odpowiedz
#2
Jest ciekawie ale nie wiem jak to traktować. 
Na pewno nie jest to ślubne repo. 
Roboczo nazwałbym to "emo compi"
Jest na to klient?
Odpowiedz
#3
(02-12-2016, 21:59:32)MATIzz napisał(a): Jest ciekawie ale nie wiem jak to traktować. 
Na pewno nie jest to ślubne repo. 
Roboczo nazwałbym to "emo compi"
Jest na to klient?

zatanawioa mnie co napisales, ze nie jest to repo ?

uzasadnisz ?
Już więcej nie postuje !!!
Odpowiedz
#4
Jasne:

Dla mnie repo, to jest przedstawienie w kolejności chronologicznej wydarzeń istotnych, w tym przypadku z dnia ślubu.

Przedstawienie ich, w sposób przeplatany.
 
Kadrami mocnymi (czyt. istotnymi): przygotowania, błogosławieństwo, przyjazd do kościoła, przysięga, wesele. 
Z kadrami zwanymi przeze mnie "przerywnikami"
I te właśnie, w moim mniemaniu oczywiście, idealnie pokazałeś Ty. 

Wszystkie te kadry, wykorzystałbym w repo ślubnym ale nie jako kadry "mocne", a jako dopełniające. 

Nie piszę tego po to by jakkolwiek Tobie przytknąć, bo nie o to tu chodzi, 
Ma się wywiązać ciekawa dyskusja, z której to może ja, wyniosę wiedzę albo dowiem się że nie mam racji.
Odpowiedz
#5
Ale ja nie miałem zamiaru podpuszczania do wytyków,

w pełni rozumiem Twoje podejście I na 100% się zgadzam, ale jak pisałem wyżej nie jest to robota tego co własnie pokazuje "jak to jest w danym momencie nakładana obrączka" , a raczej punkt widzenie typu : jakie miny mieli rodzice w momencie nakładania tej obrączki ,

wiem ze wiesz z innego portalu ze własnie pasjonuje mnie tzw "secondary shooting" na imprezach :-)


oczywiście gdyby to miało być oddawane "do reki" młodym to dokładnie tak jak mówisz , jedna praca zespołu fotografów połączona w jedno (tak tez było oddane , ale to inna sprawa ) :-)

pytasz czy ma wzięcie, no niestety w Europie jak na razie się nie przyjęło, ale cholera wie co będzie dalej, u tych zza wielkiej wody , tego typu foty drożej się sprzedają niż "oficjałki" do tego stopnia, że nie którzy  fotografowie sami strzelają emocje a wynajmują "pierwszego" aby odwalił  oficjałki :-)

dla szybkiego przykładu: Joe Busink, gościu kasę bije w 95 procentach na takich fotach :-)
Już więcej nie postuje !!!
Odpowiedz
#6
(02-12-2016, 22:44:46)tsergairl napisał(a): pytasz czy ma wzięcie, no niestety w Europie jak na razie się nie przyjęło, ale cholera wie co będzie dalej, u tych zza wielkiej wody , tego typu foty drożej się sprzedają niż "oficjalki" do tego stopnia, ze nie którzy fotografowie sami strzelają emocje a wynajmują "pierwszego" aby odwalil oficjalki :-)
 I to właśnie chciałem usłyszeć. 
W ""Kaczogrodzie" jeszcze nie ma klientów, na jedynie taki przekaz.  Uśmiech
 
Ciekawiło mnie jak to wygląda w Twoim landzie,

Edit:
Przejrzałem tego Joe Busink`a i nie trafiło do mnie,
Kadrowo ok, obrobione cacy ale to nie to...
Nie znaczy to, że gość się nie nadaje,
Tak jak piszesz, robi na tym kasę i ma rzeszę klientów.
Moje ""nie" dla jego fotografii, wunika pewnie z realiów jaki mamy w Naszym kraju.
Co innego ma tu wzięcie.
Zanurzyłem się dosyć głęboko w Polskim, wedding repo (od kadrów przez obróbkę, w sensie że śledzę poczynania polskich top) i tu mamy jednak inne trendy.

U nas zdecydowanie mniej kadrów pionowych i nie spotkałem jeszcze takich..prawie timelapse`ów jak w tym wedding stories
Odpowiedz
#7
Na wyspie pomimo wielkich wplywow hamerykanskich tez jeszcze nie, czuje sie jak prekursor tego typu foto ze slubow

kto wie , moze sie uda, a jak nie to .... ;Oczko
Już więcej nie postuje !!!
Odpowiedz
#8
Może i dobrze kombinujesz....
Odpowiedz
#9
Tserga, rzuć w cholerę tą chemię, i zajmij się fotografią ślubną. Dla mnie rewelka. Wcześniej czy później przyjdzie do Europy i moda na takie foty. Tak jak przyszła Coca Cola, czerwony krasnal i Jingle Bells.
Wynajmij sobie tego "pierwszego" i strzelaj emocje bo (powtórzę jeszcze raz: REWELACJA)

Tylko muzyka nie pasuje do pokazu. Nie podkreśla zupełnie emocji, a powinna.
 I więcej koloru.

A Polski nie ma co porównywać, bo tu klient fotografa wynajmuje jako ostatnią rzecz na wesele, i byle najtaniej.  Jeśli braknie kasy na wódkę, to rezygnuje się z fotografa.
A wiadomo, ze ci tani robią poprawne zdjęcia technicznie, ale już emocjonalnie nie najlepsze.
Kiedyś jeden zawodowy fotograf ślubny, powiedział mi, że istnieje (już nie pamietam dokładnie ile, ale coś poniżej 30)  pozycji pary młodej na plenerach. Jeśli opanuje się je dostatecznie, wtedy już wszyscy są zadowoleni.
Odpowiedz
#10
Przyznaję się bez bicia, ze nie zwróciłem uwagi na tytuł wpisu. 

Jako drugi fotograf, to teraz wszystko mi tu gra.  Duży uśmiech

Muzyka akurat mnie też nie podeszła ale to już kwestia gustu.
Jeden lubi Chopina drugi Slayer`a.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Menu