Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zanim odejdą - poruszający dokument Jimmy'ego Nelsona
#1
"Jeśli znikną stracimy żyjący przykład tego, jak cenna jest natura i wartości, jakie ze sobą niesie: nadzieja, optymizm, odwaga, solidarność i przyjaźń” - mówi Jimmy Nelson, fotograf, który dokumentuje życie wymierających plemion z całego świata.

[Obrazek: 226efb.jpg]

Urodził się w 1967 r. w Wielkiej Brytanii. W 1987 r. wydał fotograficzny dziennik z pieszej, rocznej podróży przez Tybet. Był fotoreporterem także podczas rosyjskiej inwazji w Afganistanie, wojnie o Kaszmir oraz początku wojny w byłej Jugosławii. W 1994 r. wydał album „Literary Portraits of China” , od 1997 r. pracował jako fotograf komercyjny, w 2009 r. zajął się projektem „Before They Pass Away”.

To niecodzienny, niezwykle drobiazgowy dokument, nad którym fotograf pracował przez kilka lat, podróżując po świecie i pomieszkując wśród przedstawicieli wymierających plemion. Potrzebę stworzenia albumu tłumaczy pragnieniem ocalenia pamięci ludzi, których spotkał oraz ich zwyczajów, stylu życia. "Nasz świat zmienia się i pędzi na złamanie karku. Tak szybki postęp wpływa na długoletnie tradycje plemienne, które stopniowo zaczną zanikać." - mówi i kontynuuje - "Moim marzeniem zawsze było zachować te plemiona poprzez fotografie. Nie po to, żeby zatrzymać zmiany, wiem, że tego nie da się zrobić, ale żeby stworzyć dokument, który przypomni nam i następnym generacjom o czystym i uczciwym życiu. Składniku, o którym zapomnieliśmy w naszej, tak zwanej cywilizacji."

Podczas kilku lat pracy fotografował plemiona m.im. w Papui Nowej Gwinei, Etiopii, na Syberii i w królestwie Mustangu. Najtrudniej, jak opowiada, było mu zdobyć zaufanie ludzi, złapać z nimi kontakt pozwalający podejśc wystarczająco blisko. Czasami musiał okupić to przymarzniętymi do aparatu palcami, czy obudzieniem się w zdewastowanym przez renifery namiocie.

[Obrazek: f2f03d.jpg]

Na wspaniale wydany album składają się 402 zdjęcia, które do 7 września można obejrzeć także w Rijksmuseum w Amsterdamie w dużych formatach.

Fotograf, po zamknieciu wystawy, zamierza odwiedzić wszystkich portretowanych i pokazać im owoce swojej pracy. "Chcę żeby uświadomili sobie jak ważne jest ich życie dla reszty świata i przyszłości ludzkości. Że jeśli znikną stracimy żyjący przykład tego, jak cenna jest natura i wartości, jakie ze sobą niesie: nadzieja, optymizm, odwaga, solidarność i przyjaźń." - mówi. Jimmy Nelson planuje także podróż na Bliski Wschód, do Chin i Australii, by sfotografować kolejnych 35 plemion.

żródło: gazeta.pl

strona projektu: before they pass away

[Obrazek: e2414c.jpg]

Widziałam ten album i jest przekozacki. Szczerze mówiąc, gdyby ktoś z Polski chciał zmontować ekipę z samochodem i zrzutką na paliwo (ja niestety chwilowo tylko rower mam), to bardzo chętnie bym się dołączyła do takiej grupy po 10 sierpnia, żeby pojechać i to obejrzeć w Amsterdamie. Mogę nawet prowadzic całą drogę tam i z powrotem a po wycieczce umyć samochód.
Czasem długo siedzę w nocy.
Czasem noc długo siedzi we mnie.
Odpowiedz
#2
Zdjęcia robią wrażenie, jestem zachwycona przede wszystkim tymi w planie średnim i bliskim. W wielkim formacie na wystawie to dopiero musi być efekt. Oj szkoda, że wybrać się nie mogę.

Poza tym bardzo ciekawa inicjatywa. Często nie zdajemy sobie sprawy jak różnorodny nadal jest świat, pomimo, że robimy wszystko, aby go całkowicie ujednolicić, a szkoda. Sama kiedyś w ramach uczelnianego projektu fotografowałam moją babcię w ludowym stroju. Kiedyś grupa do której należała była dość spora teraz, co tu dużo mówić starzeje się i niestety topnieje. Nie ma komu kultywować tradycji.
Odpowiedz
#3
Wystawa nie wisi jednak w Amsterdamie, tylko w Leiden. Cóż, GW nie pofatygowała się aby to dokładnie sprawdzić, a ja też zrobiłam to zbyt późno :/ ... Całe wydarzenie odbywa się w Narodowym Muzeum Etnologicznym w Leiden. Jest to jak najbardziej część Rijksmuseum, ale mieści się w zupełnie innym mieście.

Tu link do samego projektu: http://www.beforethey.com/

Tu link do info o wystawie: http://volkenkunde.nl/nl/leve-de-mens Można sobie googlem przełączyć na angielski.

Tu mapka: http://tnij.org/njur0o4

Gdyby pojawili się ludzie, którzy chcą jechać obejrzeć wystawę po 10 sierpnia i mieliby wolne miejsce w aucie, to ja bardzo chętnie sie dorzucę do benzyny, poprowadzę samochód etc.
Czasem długo siedzę w nocy.
Czasem noc długo siedzi we mnie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Menu