Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Camera obscura - sposob na nude!
#1
Czesc!
Korzystajac z dnia wolnego od pracy i deszczu za oknem od rana, postanowile pobawic sie i zrealizowac pomysl ktory dawno temu znalazlem w Internecie, a na ktory nie bylo czasu.
Pare slow o tym czym jest przodek dzisiejszej fotografii, przeczytac mozna chocby w wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Camera_obscura

Zaczalem od zepsucia chinskiego dekielka z ebaya, wywiercilem spora dziure. Nastepnie po oproznieniu lokalnego gazowanego napoju, rozcialem puszke tak zeby miec 'arkusz' blaszki z ktore pozniej wycinalem koleczka do przyklejenia na dekielek.

[Obrazek: IMG_2500.jpg]

[Obrazek: IMG_2502.jpg]

Niestety piekszy problem pojawil sie gdy okazalo sie ze nie mam w mieszkaniu igly, ktora mialem zamiar robic w puszce dziury..

Z tego to powodu improwizujac robilem dziurki tym co znalazlem, np najmniejszym gwozdzikiem. Efekty sa JAKIES, ale nie do konca mnie zadowalaja. Dziurka powinna byc moim skromnym zdaniem okragla, po gwozdziach czy innych narzedziac ktore znalazlem wychodza trojkatne badz kwadratowe.

W necie sa programy do obliczania dokladnej srednicy dziurki w zaleznosci od odleglosci od matrycy, ogniskowej jaka chcemy uzyskac itd. Ja robilem to na oko.

[Obrazek: IMG_2504.jpg]
Na powyzszym zdjeciu dziurka jest za duza, przez co 'moglem' zejsc z czasem naswietlania do TYLKO 2 sekund (z 20-30s) ale brak ostrosci kompletnie co widac ponizej:

[Obrazek: IMG_2510.jpg]

Nizej kilka pierwszych 'zdjec' z czasami miedzy 15-30s. Foto z parapetu bo nie mam jeszcze statywu. Niestety deszcz pada od rana, mysle ze ma to wplyw na 'mydlo' na zdjeciach Uśmiech

[Obrazek: IMG_2495.jpg]

[Obrazek: IMG_2498.jpg]

Na ostatnim podnioslem czulosc do ISO200 bo przy 100 brakowalo mozliwosci 'otwarcia przyslony' na 30s Uśmiech + naswietlilem swoja skromna osobe przez jakies 6-7 sekund.

[Obrazek: IMG_2517.jpg]

Mam powycinane kilkanascie kolek z blaski, bede testowal rozne dziurki za przeproszeniem Uśmiech

Mam nadzieje ze kogos zainteresowalem i sklonilem do eksperymentow Uśmiech Bede dazyl do jaknajwieksze ostrosci, bo wiem po zdjeciach w Internecie ze sie da!

Ps. uwaga, blacha z puszki jest cholernie ostra!
Odpowiedz
#2
Zamiast blachy z puszki po browarku uzyj folii aluminiowej sniadaniowej, jesttak miekka ,ze dziurki roznej wielkosci mozna robic np wykalaczka Uśmiech Uśmiech
Już więcej nie postuje !!!
Odpowiedz
#3
[Obrazek: IMG_2519.jpg]

[Obrazek: IMG_2528.jpg]

[Obrazek: IMG_2529.jpg]

[Obrazek: IMG_2531.jpg]

Faktycznie w folii latwiej o precyzyjna dziurke, ale juz za ciemno w izbie na zabawy Uśmiech
Odpowiedz
#4
Folia jest do bani - testowałam Uśmiech Może ktoś ją lubi, jak dla mnie pucha po coca-coli jest idealna. Za duże te dziury robisz. Spróbuj 0,4mm, coś w ten deseń. Ja robię aparaty z pudełek po filmach i dziurka 0,25mm jest niemalże idealna, w przypadku jeśli doczepiasz dekiel z dziurą do cyfry 'ogniskowa' jest dłuzsza, więc dziurka może być nieco wieksza. Obstawiam 0,3-0,4mm. Nie robiłam tego nigdy takim sposobem, bo jak dla mnie pinhole na cyfrze nie ma kompletnie sensu Uśmiech Do uzyskiwania małych dziurek dobre są igły od aparatów insulinowych, tylko trzeba z nimi uważać, bo się gną. Wesołej zabawy!
Czasem długo siedzę w nocy.
Czasem noc długo siedzi we mnie.
Odpowiedz
#5
Eleroo dobrze prawi, otworek masz za duży Uśmiech idealna ostrość otrzymasz gdy otworek będzie miał średnicę 2 x większa nuz długość fali która chcesz zarejestrować Język


Wysłane z mojego iPad przez Tapatalk
Odpowiedz
#6
Z pudełka po filmie, na papierze przeterminowanym kilkanaście lat wychodzi na przykład coś takiego (wołane i utrwalone; później skanowane i odwracane w fotoszopie):

[Obrazek: whqx.jpg]

Jeśli jesteś cierpliwy, możesz zostawić aparat na dłużej i wyjdzie coś takiego. To jest skiepszczone, bo papier stary potwornie i świecone było zbyt krótko, jedna z pierwszych prób, więc trudno było o cierpliwość, hihi, ale nie mam nic lepszego w kompie (~2 tygodnie naświetlania, wołać nie trzeba, tylko utrwalenie, skan, odwrócenie w szopie):

[Obrazek: ocy61.jpg]

Dobrze jeśli wnętrze aparatu jest wyczernione, blaszka osprejowana na czarno, z wewnetrzną krawędzią dziurki włącznie (nie powstają wtedy odbicia i inne takie, a sama krawędź jest równa - wystarczy drobny papier ścierny rzędu 1000, żeby zeszlifować blaszkę po obu stronach dziurki.
Czasem długo siedzę w nocy.
Czasem noc długo siedzi we mnie.
Odpowiedz
#7
Analog to jest to, niestety poki jestem na wygnaniu zostaja namiastka z cyfrowka. Jak wroce do kraju sprobuje
Odpowiedz
#8
Moim zdaniem - im cieńsza blaszka z otworkiem tym mniej rozproszenia światła na powierzchni cylindra otworu, bo mniejsza powierzchnia a więc i mniejsze zaburzenia światła dla promieni.
Czyli podsumowując im cieńsza blaszka z otworkiem tym korzystniej
                                          Światłość
Odpowiedz
#9
No to racja Uśmiech Jednoczesnie blaszka powinna być sztywna, a nie drąca się i gnąca bez sensu jak folia aluminiowa Oczko W folii masz dziurkę, postrzępione wnetrze dziurki i stożek wokól niej plus inne niekontrolowane wygięcia. W sztywnej blaszce masz dziurkę i koniec. Ewentualne nierówności na zewnątrz ("wrota" dziurki) można zeszlifować drobniutkim papierem ściernym.

By znacznie ograniczyć odbicia światła wewnątrz cylindra wystarczy wyczernić blaszkę (czarny matowy lakier w sprayu może nie jest rozwiązaniem super pro, ale sprawdza się wystarczająco dobrze). Wiem, że są jakieś czarne arkusze stopów rozmaitych, ale nie zagłębiałam się w to zbytnio. Na niemieckim ebayu można też kupić blaszki z dziurkami "wierconymi" jakąś metoda prawie atomową - krawędź cylindra jest idealnie gładka, nie postrzępiona jak w przypadku wierceń laserowych. Można też kupić obiektyw 'pinhole' z niemalże dowolnym mocowaniem, kosztuje okolo stówy złotych polskich Uśmiech Możliwości jest wiele. Jak dla mnie blaszka z puszki po coli, umiejętnie przebita igłą z aparatu insulinowego, zeszlifowana odrobinę po obu stronach i zaczerniona, sprawdza się dobrze. Uśmiech

A tak poza tym, Misiek, nie potrzebujesz do tego żadnego aparatu Uśmiech Aparat robisz z czego popadnie, wkładasz tam kawałek papieru foto i masz Uśmiech Można tez film, ale jest wtedy więcej ambarasu z przygotowaniem kliszy, załadowaniem aparatu, a potem wywołaniem negatywu i zrobieniem odbitki.
Czasem długo siedzę w nocy.
Czasem noc długo siedzi we mnie.
Odpowiedz
#10
nie kręci mnie to i nie znam się na kamerach obszczórach .. ale dziś paczam i czytam takie coś:

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Robi...80164.html#

Oczko
"One exposure per motive!
ZŁO KONIECZNE ... aczkolwiek dziękuję słońcu za światło Oczko
gdybacz, użyszkodnik i maruda. czasem trzyma aparat w łapach i stara się go nie upuścić.




Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Menu