lusterko w naszej puszce
witam,
piecdziesiatke mam od 4 dni, wiec nauka trwa
pierwsze pytanie (co by tchnąc zycie w forum grupy) ,
przed kupnem 50 mialem mojego "dziadka" 10 d, i generalnie w nim bylem bardzo przyzwyczajony do klapniecia lusterka, byl on taki metaliczny, teraz jak pstrykam piecdzisiatka to ten dziwek mi sie wydaje bardzo plastikowy , czy tez tak macie? czy topoprstu z czasem sie zmieni w miare docierania sie aparatu :-)
T
Dyskusja rozpoczęta przez tsergairl, 555 dni temu
↓
W porównaniu z moim poprzednikiem Olympusem E-510 50D posiada bardzo fajne klapnięcie jeśli już o tym tu mowa ;)
Jest krótkie ale konkretne :)
PS: moja 50-ka przyjechała do mnie przedwczoraj z USA. W Polsce już się skończyły niestety :/
Jest krótkie ale konkretne :)
PS: moja 50-ka przyjechała do mnie przedwczoraj z USA. W Polsce już się skończyły niestety :/
ja swoją 50 kupiłem wysyłkowo. wcześniej używałem 350D. po pierwszym klapnięciu 50 pierwsza myśl "kurde coś się zje...ło" potem druga, trzecia fota, karta do czytnika, na lapka podgląd i wszystko wydaje się okej do dziś :)
Paradoksalnie, ale dla mnie dźwięk migawki jest częścią magii fotografii i jest ważny. Ja miałem wcześniej 400D. Tam dźwięk był taki... jakby elektronicznie wspomagany ;]. Ten w 50D bardzo mi odpowiada.
na co ciekawe , wlasnie mam jeszcze 500 i kurde tam tez jest taki normalny, metaliczny odglos klapniecia :-), ja nie mowie ze mi to przeszkadza :-), mam toi gdzies bo przeciez lliczy sie jak zdjecia robi aparat a nie jakie dzwieki wydaje, tylko tak sie pytam, czy to nie jest jakis symtpom zuzycia lub psucia etc sie migawki :-) badz lusterka :-)
Strebor, dzieki za odpowiedz :-)
T
Strebor, dzieki za odpowiedz :-)
T
Jakoś mi to specjalnie nie przeszkadza ale faktycznie odgłos klapnięcia jest inny, czy bardzo plastikowy hm nie wiem aż wyciągnę moją 10-ke żeby sobie porównać
Pokaż więcej ⇓ (5)
