CANONIARZE®

Pełna wersja: Praca drugiego strzelca :-)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
w fotografii slubnej podoba mi sie przedtsawianie emocji , tego co prawdziwe na slubie , a nie wypieszczone pozy ustawiaczy slubnych
to moje strzaly z ostatniego jakie robilem ,

ale wlasnie nie liczcie na wypieszczane usmiechy panny mlodej :-)

https://www.youtube.com/watch?v=ajoj2USY3H4&t=3s

komentarze mile widziane :-)
Jest ciekawie ale nie wiem jak to traktować. 
Na pewno nie jest to ślubne repo. 
Roboczo nazwałbym to "emo compi"
Jest na to klient?
(02-12-2016, 21:59:32)MATIzz napisał(a): [ -> ]Jest ciekawie ale nie wiem jak to traktować. 
Na pewno nie jest to ślubne repo. 
Roboczo nazwałbym to "emo compi"
Jest na to klient?

zatanawioa mnie co napisales, ze nie jest to repo ?

uzasadnisz ?
Jasne:

Dla mnie repo, to jest przedstawienie w kolejności chronologicznej wydarzeń istotnych, w tym przypadku z dnia ślubu.

Przedstawienie ich, w sposób przeplatany.
 
Kadrami mocnymi (czyt. istotnymi): przygotowania, błogosławieństwo, przyjazd do kościoła, przysięga, wesele. 
Z kadrami zwanymi przeze mnie "przerywnikami"
I te właśnie, w moim mniemaniu oczywiście, idealnie pokazałeś Ty. 

Wszystkie te kadry, wykorzystałbym w repo ślubnym ale nie jako kadry "mocne", a jako dopełniające. 

Nie piszę tego po to by jakkolwiek Tobie przytknąć, bo nie o to tu chodzi, 
Ma się wywiązać ciekawa dyskusja, z której to może ja, wyniosę wiedzę albo dowiem się że nie mam racji.
Ale ja nie mialem zamiaru podpuszczania do wytykow,

w pelni rozumiem Twoje podejscie I na 100% sie zgadzam, ale jak pisalem wyzej nie jest to robota tego co wlasnie pokazuje "jak to jest w danym momencie nakaldana obraczka" , a raczej punk widzenie typu : jakie minu mieli rodzice w momecie nakladania tej opbraczki ,

wiem ze wiesz z innego portal ze wlasnie pasjonuje mnie tzw "secondary shooting" na imprezach :-)


oczywiscie gdyby to mialo byc oddawane "do reki" mlodym to dokladnie tak jak mowisz , jedna praca zespolu fotografow polaczona w jedno (tak tez bylo oddane , ale to inna sprawa ) :-)

ptasz czy ma wziecie, no n iestety w Europie jak narazie sie nie przyjelo, ale cholera wiec bedzie dalej, u tych zza wielkiej wody , tego typu foty drozej sie sprzedawaja niz "oficjalki" do tego sotpnia, ze niektorysz fotografowie sami strzelaja emocje a wynajmuja "pierwszego" aby odawlil oficjalki :-)

dla szybkiego przykladu: Joe Busink, gosciu kase bije w 95 procentach na takich fotach :-)
(02-12-2016, 22:44:46)tsergairl napisał(a): [ -> ]ptasz czy ma wziecie, no n iestety w Europie jak narazie sie nie przyjelo, ale cholera wiec bedzie dalej, u tych zza wielkiej wody , tego typu foty drozej sie sprzedawaja niz "oficjalki" do tego sotpnia, ze niektorysz fotografowie sami strzelaja emocje a wynajmuja "pierwszego" aby odawlil oficjalki :-)
 I to właśnie chciałem usłyszeć. 
W ""Kaczogrodzie" jeszcze nie ma klientów, na jedynie taki przekaz.  Uśmiech
 
Ciekawiło mnie jak to wygląda w Twoim landzie,

Edit:
Przejrzałem tego Joe Busink`a i nie trafiło do mnie,
Kadrowo ok, obrobione cacy ale to nie to...
Nie znaczy to, że gość się nie nadaje,
Tak jak piszesz, robi na tym kasę i ma rzeszę klientów.
Moje ""nie" dla jego fotografii, wunika pewnie z realiów jaki mamy w Naszym kraju.
Co innego ma tu wzięcie.
Zanurzyłem się dosyć głęboko w Polskim, wedding repo (od kadrów przez obróbkę, w sensie że śledzę poczynania polskich top) i tu mamy jednak inne trendy.

U nas zdecydowanie mniej kadrów pionowych i nie spotkałem jeszcze takich..prawie timelapse`ów jak w tym wedding stories
Na wyspie pomimo wielkich wplywow hamerykanskich tez jeszcze nie, czuje sie jak prekursor tego typu foto ze slubow

kto wie , moze sie uda, a jak nie to .... ;Oczko
Może i dobrze kombinujesz....
Tserga, rzuć w cholerę tą chemię, i zajmij się fotografią ślubną. Dla mnie rewelka. Wcześniej czy później przyjdzie do Europy i moda na takie foty. Tak jak przyszła Coca Cola, czerwony krasnal i Jingle Bells.
Wynajmij sobie tego "pierwszego" i strzelaj emocje bo (powtórzę jeszcze raz: REWELACJA)

Tylko muzyka nie pasuje do pokazu. Nie podkreśla zupełnie emocji, a powinna.
 I więcej koloru.

A Polski nie ma co porównywać, bo tu klient fotografa wynajmuje jako ostatnią rzecz na wesele, i byle najtaniej.  Jeśli braknie kasy na wódkę, to rezygnuje się z fotografa.
A wiadomo, ze ci tani robią poprawne zdjęcia technicznie, ale już emocjonalnie nie najlepsze.
Kiedyś jeden zawodowy fotograf ślubny, powiedział mi, że istnieje (już nie pamietam dokładnie ile, ale coś poniżej 30)  pozycji pary młodej na plenerach. Jeśli opanuje się je dostatecznie, wtedy już wszyscy są zadowoleni.
Przyznaję się bez bicia, ze nie zwróciłem uwagi na tytuł wpisu. 

Jako drugi fotograf, to teraz wszystko mi tu gra.  Duży uśmiech

Muzyka akurat mnie też nie podeszła ale to już kwestia gustu.
Jeden lubi Chopina drugi Slayer`a.
Stron: 1 2